SAPODILLA,CZYLI PIGWICA

Hiszpańską nazwę ?sapota”, przyjętą także w języku angiel­skim i w innych językach, nadawano wielu owocom pocho­dzącym głównie z Ameryki Środkowej i Południowej, a re­prezentującym rodzinę Sapotowate (Sapotaceae). Z owoców tych najbardziej znane to ?sapodilla”, ?sapota” i ?synsepal” (tak zwany ?cudowny owoc”) oraz mniej popularne ? ?chryzofil” oraz ?puteria”.

Sapodilla, zwana też pigw icą w łaściwą(Achr as sapota, syn. Manilkara zapota, ang. Sapodilla lub Sapota czy Chiku), pochodzi z gorącej strefy Ameryki, ciągnącej się od Meksyku na północy aż po Kolumbię i Wenezuelę na południu. Poza Ameryką jej uprawa rozpowszechniła się najbardziej w In­diach i Indonezji. Jest też spotykana dość często w ogrodach przydomowych na Sri Lance, Filipinach, na Kubie i wyspie Bali. Sapodilla nie znosi nawet najmniejszych przymrozków, toteż jej występowanie jest ograniczone tylko do rejonów gorących.

Jest to drzewo dorastające do 20 m, wiecznie zielone, o długich, wąskich, skórzastych i błyszczących liściach, zwykle skupionych na zakończeniach gałązek. Białe, dzwon­kowate kwiaty osadzone są pojedynczo w kątach liści. W odpowiednich warunkach sapodilla kwitnie bez przerwy przez cały rok, najczęściej jednak nierównomiernie i tak też owocuje (nierównomiernie i przez cały rok).

Drewno pigwicy jest wyjątkowo twarde i trwałe, dzięki czemu znalazło zastosowanie jako budulec. Doskonale zachowane drewno opisywanej rośliny zostało znalezione w ruinach budowli Majów na Jukatanie.

Ze zranionych pędów rośliny (lub specjalnie naciętych maczetą) wypływa sok mleczny (lateks) zawierający od 25 do 50% gumy, zwanej chickle. Z gumy tej wytwarza się najbardziej znaną gumę do żucia, popularną zwłaszcza w krajach obu Ameryk.

Pierwsi gumy do żucia używali Majowie. Zaobserwowali ten zwyczaj konkwistadorzy hiszpańscy, jednak nie naśla­dowali w tym względzie tubylców. Kariera gumy do żucia zaczęła się dopiero około 1860 r., kiedy amerykański sekre­tarz ? Adams, będąc w Meksyku, zauważył, iż większość członków rządu meksykańskiego, a nawet sam kandydat na prezydenta Meksyku ? generał Santa Ana, żują bez przerwy chickle. To nasunęło Adamsowi pomysł, aby połączyć gumę ze smakiem różnych owoców (używał początkowo w tym celu kandyzowanych owoców). Sprowadził więc do Stanów z Meksyku chickle i założył pierwszą na świecie wytwór­nię gumy do żucia. Od tej chwili zaczęła się zawrotna karie­ra tego produktu, najpierw w Ameryce, a potem na całym świecie.

Dla wydobycia lateksu (surowca na chickle) nacina się korę na pniu drzewa, aż do wysokości 10 m ponad ziemią. W ciągu dwóch zaledwie godzin ze zranionego drzewa wypływa cały sok mleczny. Po trzech latach można korę znów nacinać, jednak tylko między starymi bliznami. Do­piero po siedmiu latach można drzewo nacinać w tym samym miejscu.

Gumę chickle uzyskuje się tylko z dzikich drzew sapodilli, rosnących głównie w Meksyku. Natomiast w Indiach i Indonezji uprawia się sapodillę jedynie dla jej owoców, a gumy nie pozyskuje się w ogóle.

 

Owocem sapodilli są kuliste lub niekiedy nieco wydłu­żone jagody, wielkością i kształtem przypominające jabłko (niektórzy mówią, że raczej są podobne do niedużych kar­tofelków pokrytych gładką, brunatną skórką). Mają do 8 cm średnicy lub ? wydłużone ? do 9 cm długości i pokrywa je cienka, brązowa skórka. Na przekroju poprzecznym widocz­ne są komory nasienne, rozchodzące się promieniście od osi owocu (jak w jabłku). Tych komór jest od 10 do 12 i w nie­których z nich tkwią pojedyncze, czarne, duże nasiona (pes­tki). Niektóre komory są puste, gdyż z zalążków nie wy­kształciły się nasiona, a mimo to owoc rozrasta się symet­rycznie. Najczęściej owoc zawiera tylko 1-4 płaskie, szerokie nasiona.

Miąższ owocu jest pięknie pomarańczowy lub żółto- brunatny, z zaznaczonymi jaśniejszą barwą promieniami, trochę szklisty, galaretowaty, miękki, a jednocześnie nieco ziarnisty i niezbyt soczysty. U odmian szlachetnych ? bar­dzo słodki (w odmianach indyjskich czasem zawiera ponad 20% cukru, a kwasów jedynie 0,2%). Owoce te są bardzo smaczne i aromatyczne (podobno ich zapach jest też ?słodki” i przypomina aromat miodu, jaśminu i lilii). Najsmaczniejsze są tylko owoce całkowicie dojrzałe, ponieważ przed osiągnięciem pełnej dojrzałości zawierają niesmaczną taninę (garbnik) o smaku ściągającym, a także nieco lateksu. Owoce odmian mało szlachetnych (dzikich) są zdecydowanie mniej smaczne również z tego względu, że zawierają w miąższu wiele ziarnistości, które przyklejają się do zębów i dziąseł jak guma do żucia. Takie ziarnistości spotyka się zwłaszcza w owocach nie w pełni dojrzałych, zawierających gumę chickle, która znika podczas dojrzewania owoców. Ziarnis­tości miąższu upodabniają w smaku niektóre odmiany sapodilli do naszej gruszki; są jednak znacznie słodsze.

Zbiera się z drzewa owoce sapodilli prawie dojrzałe, które w temperaturze pokojowej ?dochodzą” i osiągają pełnię dojrzałości w ciągu kilku dni. Jednak w ciepłych pomieszczeniach nie można ich przechowywać dłużej niż kilkanaście dni.

W Indiach owoce niektórych odmian przechowuje się w chłodni w temperaturze od +1 do +2°C do dwóch miesięcy.

Owoce sapodilli są bardzo wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne.

Spożywa się je na surowo lub przerabia na przetwory ? dżemy, kompoty (bardzo słodkie i przez to mniej smaczne). Są często używane w kuchni indyjskiej oraz indonezyjskiej do przygotowywania różnorodnych potraw, a przede wszys­tkim mieszanych sałatek owocowych. Bardzo popularne na Bali, gdzie mają nazwę: sabo lub sawo (a w całej Indonezji ? sawomanila) i spożywane są głównie w stanie świe­żym. Przecina się dojrzały owoc, wybiera łyżeczką miąższ, odrzucając pestki oraz skórkę.

Owoce sapodilli dostarczają sporo witaminy C (20-30 mg%) oraz prowitaminy A (karotenów).

Kora i nasiona pigwicy są używane w tradycyjnym lecz­nictwie południowoamerykańskim.

Sapota (Calocarpum sapota, syn. Calocarpum mammosum, ang. Sapote lub Mamey sapote) pochodzi z krajów Ameryki Środkowej i jest typowym drzewem strefy gorącej, nie znoszącym nawet małych przymrozków. Jest podobna do sapodilli, ale nie wytwarza soku mlecznego.

Owoce sapoty są najczęściej owalne, do 15 cm długości, spiczasto zakończone, barwy rdzawobrunatnej. Zawierają tylko jedno duże nasienie. Wyglądem przypominają owoce sapodilli, ale są mniej smaczne z powodu miąższu o konsys­tencji suchawej, mało soczystej.

Uprawiane są głównie w ogrodach przydomowych w krajach Ameryki Środkowej i sporadycznie w innych gorących rejonach świata.

Owoce spożywa się w stanie świeżym lub konserwuje w postaci kompotów, soków, dżemów i marmolad. Na Kubie wyrabia się z nich rodzaj sera zwanego guava.

Synsepal (Synsepalum dulcificum) jest to małe drzewko lub krzew do 4,5 m wysoki, rosnący dziko w Ghanie i innych krajach zachodniej Afryki, uprawiany też w Ameryce Środ­kowej. Wykształca niewielkie owoce, około 2 cm długie, zawierające pojedyncze, dość duże nasienie, otoczone cienką warstwą mało smacznego miąższu. Owoc rzeczywiście ucho­dzi za zupełnie niesmaczny, ale nazywany jest przez tubyl­ców ?cudownym owocem” i jest też bardzo poszukiwany. Powodem są zupełnie niezwykłe właściwości synsepala ? po zjedzeniu go nasz smak zmienia się na kilka godzin. Jeśli w tym czasie będziemy jedli kwaśne potrawy, wydadzą się nam słodkie i bardzo smaczne, kwaśne wino zmienia się na słodkie, a skwaśniały stary chleb smakuje jak ciastko. Dlatego łacińska nazwa synsepala brzmi dulcificum, co ozna­cza ? słodzący, czyniący słodkim. Takich właściwości nie ma żadna inna roślina, toteż owoc synsepala jest intensywnie badany i wydzielono już substancję, którą nazwano mirakuliną, odpowiedzialną prawdopodobnie za zmianę smaku u jedzącego. Nie jest tylko poznany fizjologiczny mechanizm tej zmiany.

Ch ryzo fil (Chrysophyllwn cainito, ang. Star apple) po­chodzi z tropikalnych rejonów Ameryki Środkowej i jest niewielkim drzewem wiecznie zielonym. Liście ma z wierz­chu ciemnozielone, a od spodu barwy miedzianej.

Roślina przystosowana jest do klimatu gorącego i nie wytrzymuje żadnych przymrozków, jak inne gatunki z rodzi­ny Sapotowatych. Owoce chryzofila o średnicy do 10 cm są nieco owalne z charakterystycznym ostrym dziobkiem na szczycie. Pokrywa je skórka zielona lub purpurowa na owocach dojrzałych. Na przekroju owocu widoczne są komory nasienne ułożone w kształt gwiazdy, podobnie jak w jabłku, dlatego w niektórych językach owoc chryzofila nosi nazwę gwiaździstego jabłka (ang. Star apple). Jednak smak owocu zupełnie jabłka nie przypomina. Miąższ jest galaretowaty, słodki, nieco mdły.

Puteria (Pouteria campechiana, syn. Lucuma nervosa, ang. Egg-fruit) pochodzi z Ameryki Środkowej i jest małym, wie­cznie zielonym, niewysokim drzewkiem (do 7 m) z rodziny

Sapotaceae. Owoce puterii ważą od 300 do 500 g, są owalne z lekkim zwężeniem ku szczytowi. Skórka owocu jest barwy pomarańczowej z miedzianymi lub brązowymi cętkami.

Miąższ owocu wygląda bardzo ciekawie, gdyż zarówno konsystencją, jak i barwą przypomina zupełnie żółtko jaja ugotowanego na twardo. Z tego względu nazywa się często puterię jajo-owocem (eggfruit).

We wnętrzu owocu znajdują się 2 lub 3 czarne nasiona do 2,5 cm długości.

Smak owocu jest słodkawy, mączysty i zbyt suchy, aby go uznać za wyjątkowo smaczny. Toteż spożywa się puterię czymś przyprawioną, np. sokiem z cytryny lub w mieszan­kach z innymi, soczystymi owocami. Lepsze i bardziej soczyste są owoce puterii niezupełnie dojrzałe i takie też są najczęściej zdejmowane z drzewa. Można je przechowywać w niskiej temperaturze do 4-5 tygodni.

 

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.