DRZEWO CHLEBOWE

Drzewo chlebowe, czyli chlebowiec właściwy (Artocarpus communis, syn. Artocarpus incisus, ang. Breadfruit), należy, tak jak omawiane wcześniej drzewo bochenkowe, do rodziny Morwowatych (Moraceae). Jest to wspaniałe drze­wo dorastające do 20 m wysokości, o potężnym pniu, osiągającym przy ziemi nawet do 1,5 metra średnicy. Korona jest rozłożysta, a liście olbrzymie ? do 60 cm długości i ponad 25 cm szerokości. Na tym drzewie rosną jeszcze bardziej wspaniałe i zadziwiające owoce, wyglądające jak ogromne bochenki chleba, ważące niekiedy 5 kg i więcej (przeciętnie 2-3 kg). Taką nazwę nadali owocom pierwsi biali podróżnicy, którzy dotarli na Polinezję i po zetknięciu się z omawianą rośliną stwierdzili, że jej owoce odgrywają tak wielką rolę w wyżywieniu ludności, jak chleb w Europie. I tak już zostało ? drzewo z ogromnymi, wydłużonymi bochenkowato, jadalnymi owocami nazwano drzewem chle­bowym bądź drzewem bochenkowym (dostarczanym przez dwa pokrewne gatunki rodzaju Artocarpus).

Podobno marynarze angielscy, którzy się zetknęli w XVII wieku z drzewem chlebowym na Polinezji, wypisy­wali o nim takie cuda, że pod wpływem ich opowiadań sam Byron napisał wiersz o tym niezwykłym drzewie. Pisał on, że w Polinezji ?chleb” sam na drzewach rośnie, że rolnik nie musi ani orać, ani siać zboża, nie musi nawet budować pieca do wypieku chleba, bo tenże chleb sam się na drzewie ?wy­pieka” i jest go dość zarówno dla swoich, jak i dla gości.

Drzewo chlebowe jest typowym gatunkiem klimatu gorącego i bardzo wilgotnego. Nie znosi najmniejszych nawet przymrozków.

 

Jest rozdzielnopłciowe ? na tym samym drzewie poja­wiają się kwiatostany męskie i kwiatostany żeńskie. Kwitnie trzy lub cztery razy do roku, przy czym kwitnienie i dojrzewanie owoców trwa zawsze dwa miesiące, toteż na wyspach Polinezji każdego dnia w roku można na drzewach znaleźć dojrzałe owoce.

Kwiatostan żeński złożony jest z kilkudziesięciu, a nawet kilkuset kwiatów. Owoc złożony (syncarpium) powstaje ze wszystkich zrośniętych kwiatów i z osi kwiatostanu. W owocach odmiany ?kasztanowej” znajduje się od kilkunastu do kilkudziesięciu czarnych nasion, jadalnych po upieczeniu lub ugotowaniu. Powierzchnia owocu jest nierówna, widać na niej granice małych owocków, utworzonych z poszczegól­nych kwiatków. Gruba skórka owocu jest początkowo barwy zielonej, w czasie dojrzewania owocu przechodzącej w zielonkawożóitawą lub brązową. Miąższ owocu jest biały, wysoce kaloryczny, gdyż zawiera więcej skrobi niż ziem­niaki. W trakcie dojrzewania miąższ staje się bardziej miękki i słodki, część skrobi bowiem zamienia się w cukier.

Najczęściej zrywa się owoce, gdy są jeszcze twarde i zielone, zawierają wtedy 20-22% skrobi. Ich miąższ gotuje się lub piecze, a wtedy smakiem najbardziej przypominają chleb, nieco mniej ziemniaki. Miąższ dojrzałego owocu ma barwę złotożółtą i jego smak, choć bardzo słodki, nabiera ostrego posmaku, następnie ? fermentując ? przekształca się w serowatą, o specyficznym smaku, jadalną masę.

Owoce drzewa chlebowego są nietrwałe. W temperaturze pokojowej owoce dojrzałe można przechowywać przez kilka dni, a niedojrzałe do trzech tygodni. Z tego względu ich eksport do innych krajów, poza rejony uprawy, jest bardzo ograniczony.

Zarówno drewno, liście, jak i niedojrzałe owoce drzewa chlebowego zawierają biały mleczny sok (lateks), w którym znajduje się kauczuk. W dawnych czasach lateks z drzew chlebowych służył krajowcom do zalepiania szpar w ło­dziach.

Drewno drzew chlebowych ma piękną, ciemną barwę i jest używane chętnie w przemyśle meblarskim, do wyrobu intarsji i w rzeźbiarstwie. Jeszcze wyżej cenione jest drewno drzew bochenkowych, gdyż jego barwa jest bardzo cieka­wa ? początkowo żółta, potem przechodząca w ciemno­czerwoną o pięknych odcieniach czerwieni.

Drzewo chlebowe jest blisko spokrewnione z pochodzą­cym z Indii drzewem bochenkowym (Artocarpus integrifolia). Drzewa te uprawiano już przed tysiącleciami w Indiach i na Cejlonie (w dzisiejszej Sri Lance). Dopiero w XVI wieku Portugalczycy przenieśli je na kontynent południowej Ame­ryki (do Brazylii) i na Karaiby, gdzie obecnie znajdują się największe plantacje. Ciekawa i słynna jest historia wy­kradania drzew chlebowych z jednego zakątka świata i przewożenia ich w inne miejsce, aby złamać monopol uprawy tej bardzo cennej w tropikach, spożywczej rośliny. Otóż w 1789 r. statek brytyjskiej marynarki wojennej ?Bounty”, pod wodzą osławionego i znanego z bezwzględno­ści kapitana Bligha, zabrał na pokład około 1000 sadzonek drzewa chlebowego z zadaniem przewiezienia ich na Karai­by, gdzie miały stanowić zaczątek plantacji dostarczającej taniej żywności dla murzyńskich niewolników. Podczas długotrwałej morskiej podróży drakoński rozkaz kapitana Bligha, aby zminimalizować racje wody dla załogi na rzecz podlewania roślin chlebowych, doprowadził do najbardziej chyba znanego w dziejach żeglugi ? buntu marynarzy. Bunt na ?Bounty” stał się sławny, a w późniejszych czasach był wielokrotnie wykorzystywany do pisania scenariuszy róż­nych przygodowych filmów i widowisk teatralnych. Miał też happy end, ponieważ kapitan Bligh, niemal cudem uratowa­wszy się z opresji, podjął zaraz następną wyprawę do Azji po drzewo chlebowe. Ta wyprawa zakończyła się powodzeniem i sadzonki cennych drzew z rodzaju Artocarpus z wolna rozprzestrzeniły się w całych tropikach.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.